Prawie na początku, zaraz za "Pasożytami umysłu" był "Marzyciel" Lorda Dunsany'a. Utopiłam się w powolności rzeki, błocie i mgle. I poszukiwałam odtąd nieskończenie, niestrudzenie. Byleby uciec od powtarzalności. Dlatego tak bardzo spodobała mi się "Pelissa" - mnóstwo błota. Maź. Z tych powodów "Thorgal": las, dzicz, samotność, puste niedokrzyczane pytanie. I niejednoznaczność wyboru; jak ja zazdrościłam Kriss de Valnor... Rzeka w "Pelissie" i Danikenowskie spojrzenie na cywilizację wykrzywia. Patrzę na wszystko teraz z perspektywy jak na obligatoryjne cegiełki, stuknięcia niewidzialnego młotka. Czy jestem w stanie wyznaczyć granicę konieczności stuknięć? Czy też jestem tworzona nadal z przypadkowości, jak niezdarnie obijająca się bila? I czy nadal patrząc wstecz będę na tyle pewna stwierdzenia, czy nie zadrży mi głos, gdy powiem, że bez najmniejszego z kroków nie byłoby TAKIEJ mnie?
Boję się czytać nowe książki. Boję się, bo odkrywam pretensjonalność po drugim słowie. Znajduję fragmenty Kafki, Schulza, Dicka... Nawet w Sapkowskim znalazłam, co nietrudne, szkielet tego, co uznawałam za niepowielarne: motyw rycerza, nieprzyporządkowalności i pieniędzy w filmie "Ostatni smok" Roba Cohena; jakie to smutne.
Dlatego boję się czytać, by nie zweryfikować, poskładać zmultiplikowanego puzzla i zohydzić się lub po prostu rozczarować. Wydani razem "Barbarzyńca" i "Marzyciel" nie schodzą z mojej półki, nie wyściełają szafki swymi kartami; drwią z własnej niepodważalności. Czy z "Nenufi" * też zrobią para-płaszczyzny. Co tam jest poza powtarzalnością postmoderny? Kompilacja i ja?
I jeszcze jedno: bardzo mnie podobać się (sometimes watching... ooo great techers)...
I jeszcze drugie: jaki jest dobry aparat cyfrowy (nie za drogi i niekoniecznie wypasiony; taki prosty i dobry)?? No kto wie i podpowie??
* "Nenufi" to książka moja, ot co.








--
It was always fubar, he sad. And I response, that it was nothing. Nothing at all.
--
----- w zyciu piekne sa tylko chwile ----- R.R
---- in Your life only moments are beautiful ----- R.R
--
cLuBs:
DarkArtsAsylum
TheMadHattersSociety
All YOUR LIFE IS BELONG TO ME!
--
Proudly born with red blood and white bones of indonesians, united by their virtue.
--
Member of : POLSKA / pimpmydesk
--
It was always fubar, he sad. And I response, that it was nothing. Nothing at all.
Previous Page12345Next Page